czwartek, 29 lipca 2010

Ogłoszenie - Spacer po Murckach wtorek 10 sierpnia godz. 17 45


Katowice, 29.07.2010 r.

We wtorek 10 sierpnia

Zapraszam członków i sympatyków:

Akademickiego Klubu Turystycznego „Gronie” w Katowicach i

Bractwa Turystycznego Związku Górnośląskiego na

Spacer po Murckach

Zbiórka o godz.17.45

przy kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa przy ul. Solskiego 2

Po odwiedzeniu Kościoła (krótkiej modlitwie i zobaczeniu wnętrza) przejdziemy na

„Mogiłę węgierską” w lesie murckowskim

gdzie pochowani są węgierscy jeńcy wojenni rozstrzelani 29 stycznia 1945 r.

(pod nr 15/275, rodzaj GW ("groby wojenne") figuruje w spisie obiektów pomnikowych UW w Katowicach - "mogiła zbiorowa żołnierzy węgierskich, jeńców wojennych zamordowanych przez Armię Czerwoną w styczniu 1945 r. IPN prowadzi śledztwo w tej sprawie o sygn. S14/05/ZK”)

Po części krajoznawczej jest możliwość spędzenia kilku miłych chwil (w zależności od pogody):

- przy dobrej pogodzie - w parku w Murckach (tani bar i stoły na wolnym powietrzu),

- przy gorszej pogodzie – w zajeździe Pod Wzgórzem Wandy (trochę drożej).

Dojazd: z centrum Katowic - autobus 673 (z Tysiąclecia, potem Korfantego naprzeciw H. „Katowice”).

Osoby, które przyjadą samochodami mogą je zaparkować na parkingu przy kościele

Grzegorz Górka tel. 32/2586241, kom.604450769, jggorka@interia.pl

osoby, które na pewno przyjdą proszę o krótkie potwierdzenie (sms lub e'mail)

czwartek, 15 lipca 2010

Pogrzeb Andrzeja Gemzy piątek 16 lipiec 2010 g.10 Tychy



W poniedziałek 12 lipca 2010 r. zginął potrącony przez samochód (w czasie jazdy rowerem z Tychów na Żar)




nasz klubowy kolega



śp. Andrzej Gemza



Pogrzeb odbył się w piątek 16 lipca 2010 r. o godz.10.00 z kościoła pw. św. Marii Magdaleny w Tychach z udziałem 6 ratowników górniczych i warty honorowej policji oraz pocztu sztandarowego aeroklubu


na cmentarz komunalny na Wartogłowcu, nad którym przez cały czas pogrzebu krążył samolot sportowy



Krysiu łączymy się z Tobą w bólu!



Członkowie i sympatycy Akademickiego Klubu Turystycznego "Gronie" w Katowicach (13 osób) pożegnali Andrzeja wraz z kilkuset innymi osobami uczestniczącymi w uroczystościach załobnych



środa, 14 lipca 2010

Spacer po Szopienicach Akademickiego Klubu Turystycznego „Gronie” w Katowicach i Bractwa Turystycznego Związku Górnośląskiego wtorek 13 lipca 2010


We wtorek 13 lipca 2010 odbył się Spacer po Szopienicach z udziałem 21 członków i sympatyków Akademickiego Klubu Turystycznego „Gronie” w Katowicach i Bractwa Turystycznego Związku Górnośląskiego. Spotkaliśmy się przy kościele p.w. Św. Jadwigi Śląskiej w Szopienicach, gdzie przywitał nas Gerard Sacherski Wiceprezes Stowarzyszenia na Rzecz Powstania Muzeum Hutnictwa Cynku. Prowadzeni przez Panią Gertrudę Sarnę - po krótkiej wizycie w Kościele przeszliśmy do Izby Tradycji Hutniczej im. Emanuela Wilczoka przy ul. 11 Listopada 30. Tam odbyła się prezentacja audiowizualna o historii hutnictwa cynku w Szopienicach i dyskusja, którą prowadził Prezes Stowarzyszenia Pan Adrian Juraszczyk (strona internetowa Stowarzyszenia www.muzeumcynku.katowice.pl ).

środa, 30 czerwca 2010

Zaproszenie - Spacer po Szopienicach 13 lipca 2010 g.17.20

Katowice,30.06.2010 r.

We wtorek 13 lipca

Zapraszam członków i sympatyków:

Akademickiego Klubu Turystycznego „Gronie” w Katowicach

i

Bractwa Turystycznego Związku Górnośląskiego

na

Spacer po Szopienicach

Zbiórka o godz.17.20

przy kościele p.w. Św. Jadwigi Śląskiej w Szopienicach (pl. Powstańców Śląskich 3
u zbiegu ulic Wiosny Ludów, Lwowskiej, bpa H. Bednorza i Obrońców Westerplatte)

Po krótkiej wizycie w Kościele przejdziemy do


Izby Tradycji Hutniczej im. Emanuela Wilczoka

przy ul. 11 Listopada 30

gdzie odbędzie się m.in. prezentacja audiowizualna o historii hutnictwa w Szopienicach


Dojazd: z centrum Katowic – tramwajami nr 14, 15, 23, 34, 37 (z ul. Warszawskiej), autobusy : 12, 44 (z Warszawskiej), 108,109 (z Koszutki przez Bogucice), 72,74 (z Dąbrówki Małej). Osoby, które przyjadą samochodami mogą je zaparkować m.in. opodal Izby Tradycji Hutniczej i przyjść pod Kościół Św. Jadwigi (ok.10 min pieszo).

Grzegorz Górka tel. 32/2586241, kom.604450769, jggorka@interia.pl


We wtorek 10 sierpnia odbędzie się spacer po Murckach – szczegóły przekażę wkrótce

środa, 16 czerwca 2010

Komunikat klubowy AKT "Gronie" 16.06.2010 r.


Najbliższe spotkania AKT „Gronie” Katowice,16.06.2010 r.

1) Przewidziane na sobotę 26 czerwca XIII Posiady Jurajskie „U Szulców” nie odbędą się w tym terminie (może odbędą się później jeżeli będzie suche lato). W Poczesnej dalej jest mokro i istna plaga komarów. Ponadto duża część posesji jest zastawiona sprzętami wyniesionymi z pomieszczeń (widok dobrze znany z TV). Pomieszczenia gospodarcze już nadają się do malowania. Chętni do pomocy – nie bojący się komarów i posiadający sprzęt do malowania (najlepiej wałek + lanca) mogą się zgłosić do mnie. Skoczymy do Szulców w jakiś pogodny dzień w tygodniu 21-26.06.2010 lub w następnym tygodniu (28.06-3.07.2010) i pomalujemy im to.

2) W czasie wakacji: we wtorki 13 lipca i 10 sierpnia spotkamy się „w terenie” – dokładny program przyślę w przyszłym tygodniu.

3) Odwołane z powodu żałoby narodowej spotkanie we wtorek 13 kwietnia z Małgosią z d. Jendrysik i Wojtkiem Beblo (prezentacja multimedialna z pobytu w Alpach austriackich) odbędzie się jesienią (prawdopodobnie 14 września).

4) Prezes katowickiego Klubu Inteligencji Katolickiej dr Antoni Winiarski we wtorek 9 listopada wygłosi prelekcję "Przyroda i ludzie Afryki Południowej". Opis wyprawy na południe Afryki - do RPA, Suazi i Wodospadów Wiktorii zarówno po stronie Zambii jak i Zimbabwe ze zdjęciami jest na stronie:

http://www.kik.katowice.opoka.org.pl/pierpa1.html

5) Zarząd AKT „Gronie” informuje, że zarezerwowano wstępnie DW Relaks w Wiśle (na Jarzębatej) na obchody 50-lecia AKT „Gronie” w terminie 5/6 marca 2011 r. Trwają przymiarki do kosztorysu: jeżeli nie znajdziemy sponsora to koszt uczestnictwa „może się otrzeć” o 200 zł: 95 zł doba z wyżywieniem w „Relaksie” + 45 zł uroczysty bankiet „do białego rana” + 35 zł śpiewnik (350 stron) + 25 zł broszura jubileuszowa (wspominki „starych AKT-owców”) i pamiątka – już oszczędzaj!!! Zaliczkę zbierzemy we wrześniu/październiku a resztę w styczniu/lutym.

Zapraszają nas:

W najbliższą sobotę 19 czerwca 2010 r. (wyjazd godz. 9) Bractwo Turystyczne Związku Górnośląskiego serdecznie zaprasza na wycieczkę do Rud Raciborskich (kościół z kaplicą MB Rudzkiej i d. klasztor cystersów, skansen kolei wąskotorowej – przejazd kolejką, grób i szpitalik dr J.Rogera ) i okolic (Żernica - zwiedzanie kościoła drewnianego z XVII wieku, Pilchowice – szpital i grób Konstantego Damrota, Sośnicowice - kościół parafialny, dawny układ miejski, pałac, Wilcze Gardło – osiedle zbudowane dla członków hitlerowskiej SA).

Szczegóły na blogu: http://bractwoturystyczne.blogspot.com .Wpisowe:dorośli 35 zł, dzieci 32 zł.

Zapisy – Grzegorz Górka tel. 32/2586241, kom.604450769, jggorka@interia.pl

Jest jeszcze kilka wolnych miejsc.



Grzegorz Górka
tel.32-2586241, k.604450769

piątek, 4 czerwca 2010

Zmarł Marek Ciemniewski





W dniu 2 czerwca zmarł w wieku 62 lat (ur.17.12.1947 r.) nasz serdeczny kolega


Marek


Ciemniewski


były Przewodniczący Rady Uczelnianej ZSP Uniwersytetu Śląskiego 1969/70

Prezes Akademickiego Klubu Turystycznego "Gronie" w Katowicach 1968/69 - przewodnik beskidzki

Pogrzeb odbył się we wtorek 8 czerwca o godz.14.00 z kościoła w miejscowości Giebło


(2 km za Kiełkowicami - miedzy Ogrodzieńcem a Pilicą) na miejscowy cmentarz.


Grupa członków AKT "Gronie" pożegnała go w tej ostatniej drodze.


Spotkanie AKT "Gronie" w dniu 8 czerwca (planowane na Nikiszowcu) odwołano.

Odszedł Adaś Pawlik - mąż Basi, nasz Przyjaciel z Warszawy

Basia i Adam Pawlikowie brali udział w imprezach AKT "Gronie" od ponad 25 lat. Zamieszczam poniżej wspomnienie pióra Basi poświęcone Adasiowi , w którego pogrzebie wziąłem udział 31 maja 2010 r.
Wieczny odpoczynek Racz Mu dać Panie!

Wspomnienie o

Adamie Stanisławie Pawliku

moim Kochanym Mężu,

dla mnie

Najpiękniejszym Darze Losu

jaki kiedykolwiek dostałam...

Na początku lata, 85 lat temu, w małym, ale pięknym i pełnym życia galicyjskim miasteczku Radymnie, rodził się ten, którego dziś żegnam, Adam Stanisław Pawlik. Był trzecim, ostatnim dzieckiem Antoniny i Franciszka. W rodzinnym domu i wśród bliskich nazywanoGo Dadek. Ot, najmłodszy, żywe srebro, wszę-dzie było Go pełno...

Po mieście dzieciństwa kolejnym ważnym w Jego życiu miejscem był Jarosław. Tam ukończył renomowane Liceum Handlowe, a na starym i pięknym jarosławskim cmentarzu pozostały groby Jego rodziców.

Po maturze studiował w Krakowie. Akademia Handlowa nadała Mu tytuł magistra nauk ekonomiczno-handlowych. Właśnie z Krakowem związał się na wiele , wiele lat. Wciąż w biegu, wciąż „do przodu”.

Prawie od początku swojej pracy zawodowej był dyrektorem. Najdłużej w Krakowskich Fabrykach Mebli, które przekształcił wraz z grupą zapaleńców w drugą w Polsce spółkę Furnel Interantional Ltd. Był blisko związany z twórcą szwedzkiej firmy Ikea, Ingvarem Kampradem.

Jego praca była bardzo wysoko oceniana, zarówno w kraju, jak i za granicą. Odznaczony wieloma najwyższymi odznaczeniami państwowymi i branżowym, w tym Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Wyposażał w meble m.in. krakowskie szpitale. Pomagał wielu innym instytucjom i zwykłym ludziom. Dla siebie czasu miał niewiele. Chyba najbardziej wzruszające są gratulacje i podziękowania, jakie otrzymywał od swoich pracowników, o których zawsze bardzo się troszczył i dbał. Wiele, wiele podpisów...
Mówili o Nim„Tato”... I w takim właśnie biegu dotarł do emerytury. Żegnano go dosłownie ze łzami, a do Warszawy, gdzie wtedy już mieszkał, przywiózł wypełniony po brzegi samochód kwiatów.

Ukochał Kraków miłością wielką i kochał go do ostatnich dni.
Tam przeżył przecież większość swego życia. Lata wspaniałej, z pasją wykony-wanej pracy zawodowej, swoje dwa małżeństwa. Zostawił tam Przyjaciół, Rodzinę w Wieliczce i groby Bliskich.

20 ostatnich lat swojego życia mieszka przy ul.Białostockiej, na warszaw-skiej Pradze. Tu zaprowadziła Go miłość. Był najlepszym mężem dla swojej żony, najwierniejszym Przyjacielem. Nawet, a szczególnie w najtrudniejszych chwilach.

15 lat temu po raz pierwszy zatrzymało się Jego zmęczone serce. Przeżył wtedy śmierć kliniczną, ale Dobry Bóg pozwolił Mu wrócić. Postawił przed nim jeszcze ogromnie trudne zadania do wykonania.
A On wywiązywał się z nich wspaniale – to czuła i niezawodna opieka Adasia pomogła jego żonie, Basi, dwukrotnie przetrwać bardzo ciężką chorobę i wrócić do normalnego życia.

Był bardzo związany ze swoją Rodziną, zarówno w Wieliczce, jak i Warszawie. Miał tak wielu oddanych Przyjaciół. Tu, w Warszawie jak i w Krakowie, Gliwicach, Katowicach, Gdańsku czy Jantarze.
Kiedy był potrzebny, zawsze można było na niego liczyć. Zawsze. Ci, którzy Go znali, pamiętają Jego otwartość, uśmiech, humor, dobroć.
Ostatnio jako zawsze uprzejmego, uśmiechniętego starszego pana, którego codziennie widywano z psami na spacerze. Bardzo kochał zwierzęta i zawsze bolał nad ich często smutnym losem.

A teraz Jego kochane , zmęczone, najlepsze serce zatrzymało się w tym biegu, w którym było od tak wielu, wielu lat.
Dobrych lat. Wypełnionych po brzegi. Nadszedł czas zasłużonego odpoczynku.

Módlmy się zatem, aby Dobry Bóg dał Mu wieczny spokój
i radość. Niech odpoczywa w pokoju...


Basia. Warszawa, 31 maja 2010, dzień pogrzebu